Miejska Biblioteka
Publiczna
zaprasza na
Czarne inspiracje z
Agnieszką Drotkiewicz
23 lutego 2012 r. godz.
17:00
Filia nr 2 MBP
ul. Hempla 5
Wstęp wolny
powiększ
Spotkanie
poprowadzi Mariusz Kargul.
Powieść "Teraz", w
2009 roku przyniosła jej
nominację do "Paszportu
Polityki", prestiżowej
nagrody dla młodych twórców.
Umiejętność wnikliwego
rozpoznania socjologiczno-psychologicznego
czyni z niej jedną z
najciekawszych pisarek młodego
pokolenia.
Agnieszka
Drotkiewicz (ur.
1981) ukończyła
stosunki międzykulturowe
oraz kulturoznawstwo na
Uniwersytecie Warszawskim.
Opublikowała powieści
"Paris London Dachau",
"Dla mnie to samo" i
"Teraz". Razem z Anną
Dziewit opublikowała dwa
zbiory rozmów: "Głośniej!
Rozmowy z pisarkami"
oraz "Teoria trutnia i
inne". Publikowała m.in.
w "Gazecie Wyborczej",
"Polityce", "Lampie",
"Lettre International"
oraz "Der Tagesspiegel".
Była stypendystką Willi
Decjusza w Krakowie oraz
Literariche Colloqium w
Berlinie. Jest też
autorką opowiadań, które
ukazały się w kilku
antologiach, takich jak
"Projekt: mężczyzna"
czy "Nie pytaj o Polskę"
(obie z 2009 roku).
W sezonie 2009/2010 była
kuratorką cyklu spotkań
literackich Daleko od
Wichrowych Wzgórz w
Teatrze Dramatycznym w
Warszawie. Redaktorka i
współautorka książki
podsumowującej te
spotkania (Daleko od
Wichrowych Wzgórz).
Zadebiutowała powieścią
"Paris London Dachau"
(2005), rok później
opublikowała "Dla mnie
to samo", a w 2009 wydała
powieść "Teraz", która
przyniosła jej nominację
do "Paszportu Polityki",
prestiżowej nagrody dla
młodych twórców.
Głównym wyznacznikiem
dwu pierwszych powieści
Agnieszki Drotkiewicz
jest kolażowa forma, gra
z cytatami, zarówno
literackimi, jak i
zaczerpniętymi z innych
dziedzin kultury. Ale z
czasem pisarka zarzuciła
metodę pomieszania języków,
by w trzeciej,
najbardziej dojrzałej
książce, przemówić już
własnym, czystym głosem.
Konsekwentnie jednak
koncentruje się na
historiach kobiet.
Jej bohaterki to młode
kobiety próbujące określić
swoją tożsamość i
odnaleźć miejsce w świecie.
Ich życiowa filozofia
bliska jest ideom
wyznawanym przez
feministki III fali:
pragną przede wszystkim
wolności wyboru. By ją
osiągnąć, muszą się
przeciwstawić rolom
narzuconym przez bliskich
i stereotypom, ale także
własnej bierności. W
ostatniej ze swoich powieści
Drotkiewicz poszerza to
spektrum tematyczne o
analizę współczesnych
stosunków międzyludzkich.
Jej bohaterka, Karolina
Pogórska, kobieta
niezależna, spełniona
zawodowo, szuka nie tylko
miłości, ale przede
wszystkich bliskości.
Znajduje ją wśród
ludzi równie jak ona
niechętnych tradycyjnemu
modelowi rodziny, z którymi
tworzy rodzinę
alternatywną. "Rodzinę"
tę jednak cementuje nie
przyjaźń, lecz strach
przed samotnością i
odpowiedzialnością za
innych. Finał powieści
ma więc wymiar ironiczny.
Ta właśnie umiejętność
wnikliwego rozpoznania
socjologiczno-psychologicznego
czyni z niej jedną z
najciekawszych pisarek młodego
pokolenia.
"Jeszcze dzisiaj nie
usiadłam" to zbiór
dziesięciu niespiesznych
rozmów "o życiu".
Na pytania Drotkiewicz
odpowiadają m.in.
pisarki Dorota Masłowska
i Sylwia Chutnik, osobowość
telewizyjna Monika
Richardson, profesor Roch
Sulima czy eseista i
redaktor Basil Kerski. Ze
spotkań tych wynikają
same dobre rzeczy,
inspirujące myśli,
ciekawe anegdoty i
spostrzeżenia. Odpowiedź
na kluczowe pytanie, będącym
tematem przewodnim książki,
często pojawia się tu
niewywołana, wynikając
z kontekstu, rodząc się
samoistnie z opowiadanych
przez rozmówców
historii. Historie te połyka
się ze smakiem, niczym
sprawną prozę. Płyną
przecież z ust ludzi
ciekawych, indywidualistów,
którzy w swoich opiniach
nie powielają schematów,
nie proponują zdań gładkich,
nośnych i sprawnych
marketingowo. Słowa rozmówców
Drotkiewicz, ku uciesze głodnego
świata i opinii
czytelnika, mają
autentyczne znaczenie, są
wypchane ważnymi treściami
i pobudzają do myślenia.
...Charakter tych wywiadów
jest różny. Znajdują
się tu rozmowy spokojne,
surowe i wyważone,
czasem energiczne czy
ekspresyjne. Doborem rozmówców
Drotkiewicz trafiła w
dziesiątkę...
Książka "Jeszcze
dzisiaj nie usiadłam",
oprócz zbioru budzących
natchnienie myśli, jest
także hołdem oddanym
rozmowie jako
intelektualnej wymianie
poglądów, duchowemu
przymierzu ludzi,
zawieranemu za pomocą
znaczących (nigdy
powierzchownych) słów.
"Epokę konwersacyjną
mamy już za sobą" -
mówi z żalem Roch
Sulima, a wtóruje mu
Dorota Masłowska,
nazywając współczesne
dialogi "rozmowami
chronologicznymi". Co słychać?
Pracujesz? Gdzie? Co słychać
u dzieci? - to tematy
dzisiejszych,
ekspresowych spotkań z
drugim człowiekiem, w
przypadku których
odpowiedzi nie są wcale
istotne, nie stanowią
celu. Tymczasem warto
rozmawiać z drugim człowiekiem,
spotykać się z jego myślami,
poglądami, szukać w nim
natchnienia, bo człowiek,
jak powie Sulima (choć w
innym kontekście) jest
ciekawszy niż lot w
kosmos. To, co ma nam do
powiedzenia, nieistotne,
czy się z nim zgadzamy,
uczy nas wiele więcej niż
modne podręczniki życia
i Internet. W imię tego
poglądu gorąco polecam
książkę autorstwa
Agnieszki Drotkiewicz.
Dorota Jędrzejewska
"Teraz" Doktor nauk
humanistycznych Karolina
Pogorska, zatrudniona w
Zakładzie Kultury w
Kryzysie, wie o świecie
naprawdę dużo. Jednak
ta wiedza nie pomaga jej
w codziennym życiu.
Z dala od sali wykładowej
i biurka, na którym piętrzą
się sterty książek,
Karolina jest nieporadna.
Mieszka sama. Nie umie
znaleźć porozumienia z
rodziną. Przeczuwa, że
powinna spotkać się z
kimś choć na chwilę -
w rozmowie, we współdziałaniu,
być może w miłości -
jednak nie potrafi.
Zdobyczy rewolucji
feministycznej nie sposób
przecenić. Ale po
batalii w kobiecie
zostaje także puste
miejsce, które nie
wiadomo jak wypełnić.
Karolina jest na tyle
inteligentna, żeby to
spostrzec, ale czy jest
na tyle mądra, by temu
zaradzić? Co gorsza,
zdaje sobie sprawę, że
w kulturze zdominowanej
przez Photoshop ciało
nie jest przyjacielem człowieka,
zwłaszcza kobiety. Ze
zgrozą przegląda się w
postaci Emmy Bovary,
powtarzając za
Flaubertem: Pragnienia
ciała, żądza pieniędzy
i melancholijna namiętność,
wszystko to splotło się
w jedno cierpienie. Opłakiwała
swe marzenia zbyt górne
i domek zbyt ciasny.
Karolina jednak się nie
poddaje. Szuka języka, w
którym mogłaby
opowiedzieć o sobie -
kobiecie żyjącej tu i
teraz.
"Teoria trutnia i inne"
Trzynastu nietuzinkowych
mężczyzn. Wybitni twórcy,
podziwiani intelektualiści,
budzące szacunek
autorytety. Łączy ich
odwaga przekraczania
granic, pasja życia,
nieustępliwość, umiejętność
realizacji marzeń. Ich
rozmówczyniom -
Agnieszce Drotkiewicz i
Annie Dziewit - udaje się
podważyć kulturowy
pancerz i zachęcić do
szczerych, zaskakujących
wyznań. Przed nami
maluje się barwny
portret Mężczyzny.
Intelektualisty.
Europejczyka. A może...
kulturowego trutnia?
"Wczoraj wieczorem,
kiedy nie mogłem zasnąć,
zastanawiałem się, jak
to jest być istotą
ludzką, na której
organizm bezpośredni wpływ
ma Księżyc. Wy przecież
tak macie... Gdybym był
kobietą, czułbym się
chyba pewniej jako
Ziemianin. Jeśli już
mam się narażać, to
mogę zaryzykować
twierdzenie, że nie
mielibyśmy telefonów
komórkowych czy innych
wynalazków, gdyby mężczyźni
mogli rodzić dzieci. Bo
czymś trzeba wypełnić
życie. Moja teoria
trutnia podpowiada mi, że
w tym trutniowym życiu
trzeba sobie samemu
stworzyć sens. Bo
biologia to nie tylko
przekazywanie genów, to
o wiele więcej..."